Tosia to mieszkanka Zielonej Lipki, w której prowadzi swój Kącik Złamanych Serc. Jest uwielbiana przez mieszkańców i bardzo ceniona przez klientów. I choć udziela innym wsparcia, z uważnością wysłuchuje trudnych historii i nakierowuje na te dobre tory, to sama mierzy się z bolesnym rozczarowaniem, które skrzętnie ukrywa przed innymi. Sprawa komplikuje się jeszcze bardziej gdy do miasteczka wprowadza się przystojny strażak, który dokładnie naprzeciw Tosi otwiera swoje Biuro Samotnych Serc. Czy będzie konkurencją dla Tosi? A może ta dwójka połączy siły i zbliży się do siebie? Tak może się wydawać w trakcie czytania tej historii. Jednak na horyzoncie pojawia się Maksymilian, który ma tylko wyremontować altankę w ogródku bohaterki. I sprawy zupełnie się komplikują… To historia, którą czyta się bardzo przyjemnie. Pełna humoru i ciepła. Lecz gdy już się wydaje, że można domyślić się zakończenia, następuje zwrot akcji. Autorka zadbała o to, by utrzymać czytelnika w niepewności, co do ser...