Czy tylko ja tak mam, że wstając rano w słoneczny dzień, zaraz rozmyślam jakie pranie dziś wstawić? :D Proszę napiszcie, że u Was jest podobnie. To już chyba ten wiek...
Uwielbiam zapach świeżego prania i możliwość wysuszenia go na słońcu, a nie po kątach w piwnicy.
Ostatnio mogłam przetestować kapsułki do prania Vizir Alpejska świeżość. Od razu więc zabrałam się za testy i powiem Wam, że spełniły moje oczekiwania! Poradziły sobie z plamami jak i brzydkimi zapachami. A pościel jak pięknie pachnie...
Kapsułki sprawdzają się w praniu w niskich temperaturach. Sprawdziłam je zarówno w 40 stopniach jak i w 30. A także w krótkich cyklach. Poradziły sobie również z odzieżą roboczą męża.
Plusem zdecydowanie jest komfort używania. Wystarczy wrzucić jedną kapsułkę na dno pralki a następnie załadować pranie. Bez dodawania wielu różnych środków, proszków czy płynów.
Myślę, że warto również wspomnieć o zamykaniu pudełka na klik, które uniemożliwia otwarcie opakowania dzieciom.
Te kapsułki zostają ze mną! A Alpejska świeżość to mój numer jeden wśród zapachów środków piorących! :)
#współpracareklamowa #Vizir #bielszeniebędzie #Vizir.Czyste?Pewnie
Trzymaj zawsze poza zasięgiem dzieci. Dowiedz się więcej na www.keepcapsfromkids.eu
Komentarze
Prześlij komentarz